Worek

worek-ziemniakow-331555-article.jpg

– No bo wiesz, u nas to jest naturalne – odparło psisko. – Tacy już jesteśmy, że się bardzo do was, ludzi, przywiązujemy. A jeżeli już to zrobimy, to trwa to aż do pierdolonej śmierci. Naszej, czy waszej.

Czytaj dalej »

Reklamy

Wesołych, kurwa, świąt

23923516725_69defe741f_z.jpg

Święta to doskonały czas, aby odwiedzić rodzinę i znajomych…

Stoimy u progu drzwi do pokoju Księżniczki. Tak, tej Księżniczki, która podcięła sobie żyły. Mieszka wraz z chłopakiem u K-Gita. Warto wspomnieć, że niecałe dwa tygodnie temu urodziła dziecko.

Czytaj dalej »

Pradziadek

15501491961_9b0231ca68_z.jpg

Sobotni wieczór. W powietrzu unosił się zapach grillowanej kiełbasy, a z oddali dochodził do moich uszu śpiew ptaków. Niemiecki, leżąc na ziemi, zajadał się gorącymi smakołykami rzuconymi przez mojego ojca . Ja natomiast zastanawiałem się nad ostatnimi słowami, jakie padły z ust żywiciela mojego psa: „Twój pradziadek to kawał skurwysyna był…”.

Czytaj dalej »

Miłość

2328304740_94c9630e3e_o.jpg

On piętnastoletni chłopak, ona zaś trzynastoletnia dziewczyna. Już za dzieciaka spędzali ze sobą mnóstwo czasu – wspólne zabawy i oglądanie bajek – lecz dopiero w wieku dojrzewania poczuli coś głębszego, niż tylko przyjaźń. Miłość stawała się coraz silniejsza, dosłownie buzowała w sercach.

Czytaj dalej »

Złodziejka

473137244_6cde378417_b.jpg

Z końcem tygodnia przyszła i wypłata. Stanąłem autem pod sklepem, aby K-Git mógł w końcu zapłacić za światło, bo od ponad miesiąca albo przepijał pieniądza, albo je gubił w dniu ich dostania. Wchodząc do budynku zagadnął kobietę grubo po czterdziestce – obdrapaną, z posiniaczonym lewym okiem. Po zamienieniu kilku słów płeć „piękna” otwiera drzwi w moim samochodzie…

– To poczekamy sobie na pana, niech zapłaci – rzuciła i z bezzębnym uśmiechem próbowała usiąść na fotelu. Niemiecki zaczął warczeć.

– Co? – zapytałem, udając że nie słyszę.

– Usiąd… – nie dałem dokończyć.

– Wypierdalaj mi stąd – w ten sposób zakończyłem rozmowę i lekkim ruchem ręki zamknąłem drzwi.

– Tylko tak dogadasz się z ludźmi takiego pokroju – odezwało się psisko.

Czytaj dalej »

Człowiek z zasadami

28024980_646cb9c302_o (1).jpg

Przeglądałem coś w Internecie na temat szczęśliwego życia: jak je wieść i takie tam. Psisko natomiast katowało na głośnikach Combichrist.

– „My life, my rules!”, kurwa wasza mać! – krzyczał uniesiony endorfinami i alkoholem Niemiecki. – Pamiętasz Człowieka z zasadami? – rzucił pytanie, tym samym wybijając mnie z moich poszukiwań.

– Oczywiście, że tak. Takich ludzi się nie zapomina… – odpowiedziałem.

Czytaj dalej »