Tworzenie

24574037480_50eaec64b4_z.jpg

Czasami przyjdzie taki moment, że oprócz spisywania życiorysów ludzi z marginesu społecznego, moja głowa tworzy swoje własne historie. Wyobraźnia rzuca moim truchłem jak szalona, a ręce same klikają w klawisze klawiatury budując tym samym dziwne rzeczywistości i sytuacje.

W taki chwilach zachowuję się niczym Anneliese Michel, dając możliwość ponownego opętania mego ciała przez osobistego Demona.

Niemiecki w takich chwilach tylko obserwuje i nawet się nie wtrąca…

http://www.opowi.pl/profil/psychol/

My, czyli kto?

20161128_161647

Dobre pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jesteśmy syntezą, amalgamatem doświadczeń. Łączy nas owo „szaleństwo”, składające się z naszych przeżyć, przemyśleń i obserwacji.

Idę przez życie wraz z moim najwierniejszym, i do tego uzależnionym od Desperados, kumplem – psem Niemieckim.

Niniejszy blog jest czymś w rodzaju autoterapii. Należę do tego grona osób, które przez większość czasu siedzą w swojej głowie. Ciągle o czymś myślą, coś analizują. Mam nadzieję, że za jego pomocą pozbędę się – chociaż w jakimś stopniu – ciężaru naciskającego moją psychikę, a także i podszkolę swoje umiejętności w pisaniu (pieprzone przecinki…).,

Nazywam się Sebastian i chciałbym zaprosić ciebie do świata, z którym nie chciałbym, abyś miał kiedykolwiek fizyczną styczność.  Do świata, w którym patologia to codzienność. Sytuacje odbiegające od normalności to dla mnie, jak i mojego psa, chleb powszedni. Ponoć nikt nie wybiera miejsca, w którym się rodzi…

Zapraszam i życzę miłej zabawy.

Kontakt: jaszalenstwoipies@gmail.com